niedziela, 11 czerwca 2017

Zdenkowani 2 :)

Ze względu na to, że torebka z zużytymi opakowaniami zaczyna już prosić się o wyrzucenie do śmieci, postanowiłam pokazać Wam produkty, które zużyłam w ostatnim czasie. Jeśli jesteście ciekawi, co się w nich znalazło, zapraszam dalej.


1. Isana, kremowy żel pod prysznic z ekstraktem z czarnej jagody. 
Bardzo długo go denkowałam. Stał w szafce od zimy, ale bardzo rzadko po niego sięgałam. Nie był to zły żel, ale też nic szczególnego. Całkiem przyjemny zapach, dość mało wydajny, na pewno nie nawilża, ale też jakoś mocno nie wysusza. Opakowanie mówi o serii limitowanej, ale widzę, że ten żel dostępny jest ciągle od miesięcy. Raczej nie kupię ponownie


2. Kapsułki Rival de Loop, Revital Q10
Był o nich osobny post więc odsyłam tutaj.
Zapewne kupię ponownie 



3. Garnier czysta skóra, żel oczyszczająco-rewitalizujący.
Żel skierowany do skóry tłustej z niedoskonałościami. Ja ani tłustej nie mam, ani szczególnych problemów z niedoskonałościami. Zdecydowałam się na niego ze względu na dokładne oczyszczenie, na którym mi zależało. Całkiem przyjemny żel ;) Świetny, pobudzający zapach, bardzo dobre oczyszczenie. Jedyny minus za lekkie wysuszenie, ale to przy mocno oczyszczających żelach często spotykane. Być może jeszcze kiedyś po niego sięgnę. 



4. Lady speed stick, antyperspirant w sztyfcie.
Zużyłam 2 opakowania w różnych wersjach. Działanie takie same, równie fajnie pachniały, więc oceniam je razem. Moje ulubione antyperspiranty w sztyfcie. Dobrze chronią, mają świetnie zapachy i są bardzo wydajne. Na pewno kupię ponownie. 



5. Ziaja, maseczka regenerująca
Moja ulubiona maseczka z saszetek. Świetne działanie, opakowanie wystarcza na 2 zastosowania, a jest tania jak barszcz. Czego chcieć więcej? Na pewno kupię ponownie




 6. Bielenda, peeling enzymatyczny + glinka biała
Producent obiecuje "kojąco-nawilżający zabieg do cery suchej, wrażliwej i naczynkowej". Myślałam, że będzie naprawdę fajne duo, ale niestety - ponownie nic specjalnego.  Trochę nawilżyła, ukojenia szczególnego nie zauważyłam. Poprawna, ale wszystkie części ciała mam na swoim miejscu :) Podejrzewam, że raczej nie kupię ponownie. 



7. Perfecta, maseczka ampułka hialuronowa.
Podobnie jak poprzedniczka - nie zrobiła mi krzywdy, ale też nie zachwyciła szczególnie. Nie sięgnę po nią ponownie.



8. Neutrogena intense repair, balsam do ciała.
Bardzo przyjemny balsam. Mocno nawilżający, ale naprawdę szybko się wchłaniał. Super się rozprowadzał, wygodne opakowanie z pompką. Jedyny minus, że nie miał jakiegoś szczególnie ładnego zapachu, ale jestem w stanie zaakcpetować to przy takim działaniu. Zapewne jeszcze kiedyś trafi do mojego koszyka. 



9. L'biotica, Biovax, szampon regenerujący 
Bardzo dobry szampon. Super oczyszczał, dobrze się pienił, włosy po nim były sypkie, nieobciążone. Dodatkowo łatwo się rozczesywały, nie wywołał u mnie łupieżu. Mały minusik za to, że był dość niewydajny. Ale mimo to kupię kiedyś ponownie. 



10. Tołpa, Green, Oczyszczenie, Łagodny płyn micelarny tonik 2w1
Obszerna opinia o nim się już pojawiła więc odsyłam tutaj. Kupię ponownie.



11. Isae, antyperspirant w sprayu
Tutaj również zużyłam 2 opakowania. Ten spray dostępny jest w Biedronce za niecałe 4zł. Nigdy te tanie antyperspiranty się u mnie nie sprawdzały, aż trafiłam na ten. Pierwszy raz kupiłam go kompletnie przypadkiem, a okazał się świetnym produktem. Ładnie pachnie, dobrze chroni i do tego jest tani. Zużyłam już naprawdę sporo opakowań i na pewno sporo jeszcze zużyję. 



12. Peeling drobnoziarnisty Lirene.
Jak na razie mój ulubiony peeling do twarzy. Delikatny, ale przy tym skuteczny. Świeży, orzeźwiający zapach, zero podrażnień, wysoka wydajność. Na pewno wrócę.



13. Isana, mydło w płynie, mango&pomarańcza

Te mydełka chyba wszyscy znają. Dostępne w Rossmannie za grosze. Sporo zapachów do wyboru, nie wysuszają rąk, naprawdę dobre mydełka. Kupię pewnie ponownie. 



14. Yves Rocher, pogrubiający tusz do rzęs Sexy Pulp
Mój pierwszy wpis na blogu był o nim, dostępny jest tutaj. Nie żeby ten tusz na tyle mi wystarczył :D Trafiłam na niego w szufladzie, jest kompletnie wyschnięty, więc jego przeznaczeniem jest śmietnik. Wątpię bym kupiła ponownie. 



15. Tusz do rzęs, Wibo, Extreme Lashes
Kupiony na jakiejś promocji -49%. Podobnie jak Yves Rocher, totalnie wyschnięty. Z tuszem się zbytnio nie polubiłam. Gigantyczna, tradycyjna szczota, którą zawsze się ubrudziłam. Dość mocno sklejał rzęsy, osypywał się w ciągu dnia. Jestem na nie 



16. Podkład Wibo, Royal Skin
Kupiłam go po dobrej opinii którejś z youtuberek (chyba Hani). Niestety, wybrałam zbyt ciemny kolor (w Rossmannie mają jakiś chaos w testerach tego podkładu). Zużyłam go do przyciemnienia za jasnych podkładów, więc nawet nie mogę zbyt wiele o nim powiedzieć. Nałożony jako jedyny podkład wyglądał na skórze bardzo źle, bardzo ciężko, ale nei wiem czy to wina koloru czy tego produktu. Ze względu na kolor nie kupię ponownie. 



17. Podkład Bourjois Healthy mix
Jeden z moich ulubionych podkładów. Niestety, Borujois postanowiło zmienić formułę tego produkty i słyszałam sporo głosów, że go popsuli. Lubiłam go za niezłe krycie przy niezwykłej lekkości i naturalnym efektu. Dodatkowo kolorek 51 był naprawdę jasny i przede wszystkim żółty. Zapewne spróbuję tej nowej wersji i wtedy ją ocenię. Gdyby była dostępna ta wersja to na pewno kupiłabym ponownie. 



18. Yves Rocher, Sensitive Végétal, krem nawilżająco - łagodzący
Jeden z moich, na ten moment, ulubionych kremów. Dobrze nawilża, super się wchłania, idealny pod makijaż. Lekka konsystencja, która jednak daje wystarczające nawilżenie na dzień. Do tego wygodny słoiczek, niezła wydajność. Na pewno go kiedyś jeszcze kupię i może wtedy nawet pojawi się osobny wpis właśnie o nim. 



19. Hd, Liquid coverage foundation
Ten podkład to u mnie ciągle takie love-hate. Sama nie wiem czy go ponownie kupie. Obszerna jego opinia do przeczytania tutaj. 



20. Maseczka Avon, Planet Spa, Heavenly hydration
Bardzo słaba maska. Przyznaję, że wyrzucam jakieś pół opakowania ze względu na to, że upłynął już termin ważności. Rzadka konsystencja, słabe nawilżenie - nie widziałam żadnego sensu w jej stosowaniu. Niestety bubelek, po którego nie sięgnę ponownie. 



21. Maseczka, Avon, Planet Spa, Turkish Thermal Baths 
Ta maseczka została przeze mnie wykorzystana do zera. Oczyszczają maska, która zasycha na naszej twarzy. Pomimo jednak oczyszczenia skóra nie była ściągnięta, była wygładzona, a jej kolor był ujednolicony. Bardzo gęsta konsystencja, przyjemny zapach. Naprawdę przyjemna maska, być może do niej wrócę. 



22. Mincer Pharma, VitaCInfusion, intensywnie nawilżający krem na dzień
Moje zdanie na jego temat można znaleźć tutaj. Niestety, nic się ono nie zmieniło. Dalej uważam, że krem jest po prostu średni. Zużyłam go w całości, ale nie wrócę do niego. 

44 komentarze:

  1. Muszę wypróbować te antypespiranty bo właśnie szukam odpowedniego dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, bo naprawdę nieźle się sprawdzają, jak za taką cenę :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Też je uwielbiam, zawsze mam pełen zapas :)

      Usuń
  3. Uwielbiam maseczki z ziaji :) Przeważnie sięgam po szarą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moimi ulubionymi jest brązowa i zielona :)

      Usuń
  4. Mydła Isany bardzo lubię, a do podkładu Catrice mam podobnie. Z jednej strony go lubię, a z drugiej czegoś mi w nim brakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę, że nie jestem jedyną osobą, która nie kocha go nad życie :D

      Usuń
  5. Ciekawe produkty :) Chętnie wypróbuję maseczki z Ziaji i peelingu od Lirene :).
    Miło tutaj u Ciebie, daj znać czy byłabyś może zainteresowaną współną obserwacją :)? Pozdrawiam, Aga
    agnesssja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczki są świetne, polecam serdecznie :) Ja już od jakiegoś czasu obserwuję Twojego bloga :)

      Usuń
  6. Nie widziałam tego żelu z jagodą, muszę się rozejrzeć będąc w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostępna też jest wersja żurawinowa :)

      Usuń
  7. Szkoda ze krem Mincel sie nie sprawdził, mam serum i mam nadzieje ze spisze sie lepiej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam sporo pozytywnych opinii o nim :)

      Usuń
  8. antypespiranty Lady speed stick znam i bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też je lubię, jedne z moich ulubionych :)

      Usuń
  9. Znam maseczki Avonu. No niestety, to takie nic nie robiące zwyklaki, chociaż te z glinką jeszcze w jakimś stopniu działają na tłustą cerę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie... Nawilżającej użyłam może z 3 razy i wylądowała po miesiącach w koszu :(

      Usuń
  10. Lubię podkład Catrice i Healthy Mix, mydełko Isany i brązową maskę Ziai :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to całkiem sporo z tego :) Ja maseczki Ziaji uwielbiam

      Usuń
  11. O dobrze wiedzieć, że maseczki z zjai są dobre :) Są tanie więc na pewno spróbuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sklepach Ziaji jest ich sporo do wyboru :)

      Usuń
  12. Czekam na recenzję Sensitive Végétal!
    Uwielbiam lady speed stick :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno się pojawi przy zakupie następnego opakowania :)

      Usuń
  13. Z Rival de Loop miałam raz jakieś kapsułki, ale chyba była to wersja nawilżająca. Dobrze już nie pamiętam jak się sprawdziły, ale nie ponowiłam zakupu, więc hitem raczej nie były ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie te z Q10 całkiem fajnie się spisały :)

      Usuń
  14. Znam tusz YR, ale dla mnie był bardzo kiepski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie może nie był bardzo kiepski, ale efekt dawał bardzo subtelny :)

      Usuń
  15. Nie posiadałam żadnych z tych produktów. O ile dobrze pamiętam, to w ostatnich rossmannowskich promocjach był szał na ten podkład z Bourjois? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ten podkład zawsze był szał na tych promocjach. Wcale mnie to nie dziwi, bo jednak standardowa cena do niskich nie należy ;)

      Usuń
  16. Dokładnie ta regenerująca maseczka z Ziaji jest bardzo fajna :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Miałam ten żel z Garniera i ja również nie mam wielkich problemów ze skórą, ale sprawdził się super. Zapach ma przecudny.
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapach ma naprawdę niezły, świetnie rano pobudzał :)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Ja miałam do niego mocno mieszane uczucia...

      Usuń
  19. Spore denko, aczkolwiek większości nie znam. Zacheciłaś mnie mocno do wypróbowania antyperspirantów. Również chętnie dołączam do obserwacji ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, bo są naprawdę tanie, a u mnie działaja podobnie jak droższe marki ;)

      Usuń
  20. U mnie tusz z Yves Rocher też się nie sprawdził. Mydełka z Isany również bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Isae używałam nawet kulka całkiem ok, tylko na upały nie dają rady, a szkoda...muszę Lady s... wypróbować.Kapsułki bardzo lubię i kupuję różne co jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  22. Mam Healthy Mix (też jeszcze tę starą wersję), a jakiś czas te,u trafił do mnie balsam z Neutrogeny, ale jeszcze go nie testowałam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Sporo zdenkownych produktów z pośród przedstawionych miałam okazję stosować dwa: balsam z Neutrogeny, który był dobry, jednak ze względu na jego niezbyt naturalny skład, nie kupię ponownie i szampon z Biovax, który rzeczywiście jest mało wydajny i nic szczególnego nie robił.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mam nową wersję Healthy Mix i powiem szczerze że moim zdaniem jest teraz lepszy! :)
    wwww.anialwowska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń