wtorek, 2 maja 2017

Lovely, Extra Lasting, matowe pomadki do ust, prezentacja kolorów

Dzisiaj chciałabym Wam przedstawić (chociaż chyba spora część z Was już o nich słyszała :)) moje, na ten moment, ulubione pomadki matowe do ust czyli Lovely Extra Lasting. Dostępne są one w 6 kolorach, ja posiadam 5 z nich. Jeśli jesteście ciekawi, za co pokochałam te matowe produkty do ust i chcielibyście zobaczyć jak się na mnie prezentują - zapraszam do dalszej części :) 


Za co je kocham? 
Przede wszystkim za trwałość - są nie do zdarcia jak dla mnie. Niestety, dużo mówię, często nieświadomie oblizuję usta przez co ogromna ilość pomadek utrzymuje się u mnie bardzo słabo. Te przez 3-4h są w stanie idealnym. Po tym czasie wymagają jedynie drobnej poprawki, bowiem zjadam je od środka. Do takiej poprawki potrzebuję jedynie małego lusterka, kilku sekund i usta znów wyglądają nienagannie. Cudo! 
Po drugie - nie wysuszają moich ust. Przyznam, że tego się po nich nie spodziewałam. Po zmyciu produktu z moich ust nie czuję kompletnie żadnego wysuszenia ust. Wiadomo - i tak nakładam Carmex, ale nie zauważyłam wyraźnego, mocnego wysuszenia. 
Trzy - komfort w użytkowaniu. Pomadki nie odbijają się, nie zostawiają śladów. Czuć je na ustach, jak każde matowe pomadki, jednak nie jest to na tyle nieprzyjemne uczucie, aby bardzo mi wadziło. 
Kolory - to kolejny plus tego produktu. Początkowo dostępne były jedynie 3 kolorki, następnie pojawiły się kolejne 3. Jedyny kolor, którego nie posiadam to numer 4 - dla mnie jest zbyt jasny. Poza tym kolory są naprawdę ciekawe, mocno napigmentowane. Nie obraziłabym się gdyby Lovely wypuściło jeszcze kilka kolorów tych pomadek :) 
Miłym zaskoczeniem jest też cena - jedyne 9,99zł w Rossmannie :)
Szósteczka - aplikator. Gąbeczka, która z jednej strony jest cienka, z drugiej zaś płaska. Daje to możliwość całkiem precyzyjnego obrysowania ust, a następnie ich wypełnienia. Dla mnie jest ona niezwykle wygodna. 


A teraz to co tygryski lubią najbardziej - kolory :) 


Numer 1 
To ostatni kolor, który kupiłam. Trafił do mojej kolekcji dopiero na ostatniej promocji w Rossmannie. W opakowaniu niewiele różni się numeru 5. W rzeczywistości jest zbliżony do koloru moich ust. Delikatny, dość jasny, różowy kolor. 





Numer 5
To chyba najbardziej popularny odcień w ostatnim czasie. Brudny, dość ciemny róż. Ja już troszkę jestem znudzona tego typu kolorami, więc nie używam go bardzo często. Jestem jednak przekonana, że wielu przypadnie do gustu. 



Numer 2 
Mój ulubiony kolor ostatnimi dniami. Piękna, intensywna fuksja. Kolor mocny, wyraźny, zwraca uwagę. Jestem na tak :) 
Niestety, zdjęcie nie oddało tego koloru :( Spróbuję innego dnia przy lepszym świetle zrobić ponownie zdjęcie tego kolorku. 


Numer 6
Jeden z najbardziej oryginalnych i niespotykanych kolorów i wydaje mi się, że też najmniej popularny. Ja lubię ten kolor, ale nie jest moim faworytem. Jest to czerwień, ale taka zgaszona, ruda. Najlepiej ten kolor opisuje mi słowo "cegła". Jedni pokochają, inni znienawidzą :) Mnie naprawdę przypadł do gustu przez swoją nieoczywistość :) 


Numer 3
Mój ulubieniec zaraz obok 2 :) Czerwień - intensywna, żywa czerwień. Dla mnie jest to idealny odcień czerwieni do noszenia na co dzień.




Podsumowując: 

Serdecznie polecam te pomadki wszystkim fankom matowych ust. U mnie pomadki sprawują się świetnie i gdyby tylko było dostępne więcej kolorów, na pewno bym się na nie zdecydowała. :) 

56 komentarzy:

  1. Uwielbiam te pomadki, a kolorek 6 jest moim ulubionym ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubię wszystkie, nie potrafiłabym wybrać ulubionego :D

      Usuń
  2. Nadal żałuję, że u mnie ten czerwony kolor wpada trochę w róż. Lubię te pomadki, bo nie wysuszają na wiór moich ust :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to jest naprawdę ciekawe... U mnie widziałaś, że wygląda na 100% czerwień...

      Usuń
  3. Baaardzo lubię te pomadki :D Mam numer 2 oraz 5 i zgodzę się, że są świetne. Żałuję tylko, że gdy miałam okazję nie przygarnęłam i 3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio nie ma problemu z dostępnością ich w Rossmannie, a cena 9,99zł jest i tak bardzo niska :)

      Usuń
  4. Ja właśnie Lubie numer 6, kiedy pierwszy raz miałam tą pomadke na ustach to nie mogłam jej zmyć nawet różowym Garnierem, trwałość fenomenalna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jak na razie najlepsza trwałość wśród pomadek :)

      Usuń
  5. Chętnie bym je wypróbowała ale na razie dałam sobie zakaz na kupowanie pomadek ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, oj tam. Przy tak niskiej cenie można sobie pozwolić :)

      Usuń
  6. Super wpis! Chyba zostałam przekonana do ich zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Serdecznie je polecam :)

      Usuń
  7. Piękne kolory sama nie wiem czemu nie pamiętałam o nich na promocjach za to Wibo Million Dollar są moimi ulubionymi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wzięłam 3 kolory z Million Dollar Lips i zaczynam ich testowanie :)

      Usuń
  8. Super pomadki. Aktualnie nie posiadam żadnej z tych w swojej kolekcji, bo jakoś nigdy specjalnie za kolorami na ustach nie przepadałam. Wolałam neutralne błyszczyki, ale widzę że stają się coraz popularniejsze kolorki i chyba skuszę się co najmniej na jeden kolorek...może czerwień, strasznie kusi!
    Również obserwuje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio się przekonałam do kolorów na ustach, kwestia przyzwyczajenia :)

      Usuń
  9. Czytałam o nich dużo dobrego. Muszę kupić kiedyś chociaż jeden kolor :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są naprawdę świetne, warto spróbować :)

      Usuń
  10. Przyznam szczerze, że kiedyś uzależniona byłam od błyszczyków ;D Obecnie czasem podkreślam usta delikatną szminką i tyle ;D Kolorki piękne ;)
    Pytałaś u mnie na blogu o koreańskie maseczki w płachcie. Zamierzam zrobić na ten temat post, ale już teraz mogę zdecydowanie polecić Ci wszystkie maseczki z Innisfree, które mają bardzo naturalny skład lub Tony Moly - awokado i brokuł - nawilżają i odżywiają ;)
    Całuję ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecone maski, na pewno na którąś się skuszę. :)

      Usuń
  11. Jeszcze nie używałam tych pomadek ale wydają się swietne :) szczególnie kolor nr 5 !

    OdpowiedzUsuń
  12. Po przeczytaniu tego wpisu chce kupic takie pomadki. Super ze tak długo się utrzymują na ustach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I dodatkowo nie wysuszają ust, dla mnie ideał :)

      Usuń
  13. Po twoim wpisie zaczęłam się zastanawiać, że przecież mam tą pomadkę i bardzo ją lubię! Dawno jej nie widziałam i najwidoczniej gdzieś mi się zawieruszyła! Muszę na odszukać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że u Ciebie też się dobrze sprawdza :)

      Usuń
  14. Też uwielbiam te pomadki! Jedyny minus - niestety przesuszaja mi usta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie na szczęście ten problem nie występuje :)

      Usuń
  15. Uwielbiam matowe pomadki, a tych jeszcze nie mam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie spróbuj, są naprawdę świetne :)

      Usuń
  16. Mam trzy odcienie tych pomadek i ciągle je używam. Są rewelacyjne.
    :*

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzadko używam pomadek, zresztą... generalnie rzadko "bawię się" w perfekcyjny makijaż, bo przy trójce dzieci nie zawsze jest na to czas. Najczęściej korzystam ze zwykłego błyszczyku, ale zachęcił mnie fakt, że te pomadki są nie do zdarcia :) Niedługo wracam do pracy, może warto przetestować... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto :) Aplikacja zajmuje chwilę, a z drobnymi poprawkami wytrzyma cały dzień :)

      Usuń
  18. Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie wszystkie są świetne :D

      Usuń
  19. Piękne kolory! Prezentują się super :)

    Pozdrawiam ♥,
    yudemere

    OdpowiedzUsuń
  20. wszystkie kolorki bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie używam pokadek, ale te mnie kuszą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować - są mega trwałe :)

      Usuń
  22. Najbardziej podoba mi się ostatnia i fuksja, muszę wypróbować!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja nie wiem jak to ze mną jest, ale jakoś "nigdy im nie po drodze do mojego koszyka" :D W końcu się przemogę, pewnie wezmę 1 albo 2. Ślicznie Ci we wszystkich kolorkach!

    OdpowiedzUsuń
  24. Możemy sprawdziły by się też u mnie. Mam problem z suchymi ustami ale jak mówisz, że nie wysuszają to musze spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ten problem się nie pojawił, ale wiem, że niektórych trochę wysuszają.

      Usuń
  25. Każdy kolor świetnie wygląda na Twoich ustach. Sama mam pomadkę matową - która jest moim ulibieńcem. Będą w Rossmannie zerknę koniecznie na te błyszczyki.
    Natalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo :) Koniecznie zerknij, bo są naprawdę świetne.

      Usuń
  26. Uwielbiam klasykę, tą matową a nie błyszczącą. Nawet sama mam jedną pomadkę z owej firmy. I nawet dobrze się sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem fanką matowych produktów, więc trend na matowe usta baardzo mi się podoba :)

      Usuń
  27. Ciekawie się prezentują, będę musiała przetestować na sobie. Jeszcze w takiej cenie!
    Oby u mnie również się sprawiły :)

    Dodaję do obserwowanych, bardzo fajny blog :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Kurczę, mam ten nr 1, ale jakoś go nie pokochałam - leży w łazience i się kurzy. ;( Może trafiłam na jakiś felerny egzemplarz.

    OdpowiedzUsuń
  29. jeszcze nie miałam, ale słyszałam wiele dobrego :D wzbudzają powszechny zachwyt ;)
    o jeny, sama nie wiem, który odcień jest moim ulubionym, bo wszystkie mi się podobają ♥
    masz świetny makijaż oczu ;)
    pozdrawiam, zapraszam ♥
    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. słyszałam że są bardzo fajne ;) osobiście jeszcze ich nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  31. Mi niestety bardzo przesuszają usta, ale ta czerwień jest jedna z piękniejszych na rynku:<

    OdpowiedzUsuń