sobota, 22 kwietnia 2017

Rossmann haul - promocja -49%


Jak wszyscy doskonale wiedzą od 20 do 28 kwietnia trwa w Rossmannie promocja -49% na całą kolorówkę. Co więcej - w przypadku zakupu 3 produktów z klubem Rossmanna (teoretycznie z różnych kategorii, praktycznie wystarczą obojętnie jakie 3 produkty) rabat zwiększy się do 55%. Jeśli jesteście ciekawi co trafiło do mojego koszyka podczas tej promocji i jakie jest moje zdanie na jej temat - zapraszam do dalszej lektury :) 



Czy warto kupować na tej promocji? 

Rossmann powtarza promocję zazwyczaj 2 razy do roku. Wywołuje ona ogromne emocje, a w ludziach budzi wręcz zwierzęce instynkty. Gigantyczne kolejki, w połowie zużyte pełnowymiarowe produkty, brak większości kosmetyków - to może powodować bardzo duże zniechęcenie i wiem, że sporo osób rezygnuje z zakupów. Prawda jest taka, że część produktów dostaniemy w drogeriach internetowych za bardzo podobne kwoty, a ominie nas walka w Rossmannie. Dlatego ja zdecydowałam się w większości na marki niedostępne na chociażby ezeberze. Z drugiej strony - Rossmann daje możliwość złożenia zamówienia na stronie i odbioru w wybranej drogerii. Ja zdecydowałam się dokonać zakupów w takiej formie, odebrałam popołudniu zamówienie: dostałam wszystkie kosmetyki, które zamówiłam w stanie nienaruszonym. Zauważyłam też, że tym razem troszkę inaczej Rossmann podszedł do promocji. Widzę, że produkty codziennie są dokładane i dzisiaj w jednym z łódzkich Rossmannów widziałam pudry bananowe i jasne odcienie podkładów. Decyzja należy do każdego, ja zdecydowałam się na zakupy :) 


Co kupiłam?
1. Podkład Astor Skin Match Protect 100 Ivory
Cena standardowa: 46,99zł, promocyjna: 21,14zł.
Nigdy nie miałam tego podkładu, nie używałam go jeszcze, więc nie mogę o nim nic powiedzieć. Zdecydowałam się na najjaśniejszy z dostępnych kolorów, który jest dość jasnym (coś jak 150 z Revlona), beżowym odcieniem. Jest to podkład nawilżający, który ma zapewniać naturalny efekt. Zapewne pojawi się recenzja tego podkładu po moim bliższym zapoznaniu się z tym kosmetykiem. :) 

 

2. Podkład Rimmel, Wake me up, 100 Ivory
Cena standardowa: 46,99zł, promocyjna: 21,14zł.
Ten podkład jest mi bardzo dobrze znany, zużyłam już jakieś 2 opakowania. Jest to podkład rozświetlający, zawiera w sobie bardzo drobne drobinki, które są jedynie widoczne w słońcu. Ma dość dobre krycie, cera jest rzeczywiście rozświetlona. Niestety - kolor jest kompletnie nietrafiony, dlatego że najjaśniejszy kolor jest dla mnie zbyt ciemny na ten moment. Kupiłam go z myślą o cieplejszych miesiącach, gdy moja cera będzie troszkę ciemniejsza. Rimmel mógłby wprowadzić jaśniejszy kolor tego podkładu :( 


3. Podkład Maybelline, Superstay 24h, 05 Light Beige
Cena standardowa: 41,99zł, cena promocyjna: 18,90zł
Trzeci i ostatni podkład, jaki kupiłam. Kupiłam go pod wpływem dość dobrych opinii. Tutaj również zdecydowałam się na najjaśniejszy z dostępnych kolorów. Podkład ma mieć dobre krycie, wysoką trwałość - sprawdzimy :) 


4. Korektor Loreal True Match, nr 1 Ivory
Cena standardowa: 35,99zł, cena promocyjna: 16,20zł
Długo zastanawiałam się nad tym, który korektor wybrać. Ten ma naprawdę dobre opinie, producent gwarantuje wysokie krycie, dostosowanie się do kolorytu skóry i niewysuszającą formułę. To co mogę już o nim powiedzieć - ma cudowny, jasny, żółty kolor. Wiążę z nim spore nadzieję i jestem bardzo ciekawa tego produktu. 


 5. Korektor Eveline Art scenic, nr 04 Light
Cena standardowa: 14,99zł, cena promocyjna: 6,75zł
Wahałam się czy w ogóle brać ten korektor. Zdecydowałam się chyba głównie ze względu na niską cenę. Korektor ma mieć działanie kryjąco-rozświetlające. Opinie ma mieszane, niektóre osoby są z jego działania zachwycone - chętnie wypróbuję. :) 


6. Wibo, banana, puder sypki.
Cena standardowa: 15,49zł, cena promocyjna: 6,97zł
Wydaje mi się, że jest to jeden z najbardziej rozchwytywanych produktów tej promocji. Przyznam, że już go pierwszy raz użyłam i naprawdę podoba mi się efekt, który daje. Puder jest żółty, przez co delikatnie wyrównuje koloryt skóry. Zmatowienie nie jest bardzo mocne, za to delikatnie rozświetla cerę. Dodatkowo pachnie bananem! Jestem bardzo pozytywnie do niego nastawiona i na pewno pojawi się o nim osobny wpis :) 


7. Bronzer Lovely, Milky Chocolate
Cena standardowa: 23,69zł, cena promocyjna: 10,66zł
Kolejny bardzo popularny produkt na tej promocji. Nowość z Lovely, która już podbiła serca wielu kobiet. Bronzer ma bardzo przyjemny kolor, który przede wszystkim nie jest pomarańczowy. Opakowanie bardzo mi się podoba, naprawdę świetnie wygląda. Kolejny z produktów, który budzi we mnie spore emocje. :) 


 8. Baza redukująca zaczerwienia AA, beauty primer 360
Cena standardowa: 29,99zł, cena promocyjna: 13,49zł
Niestety, mam ogromne problemy z zaczerwienieniami i liczę, że ta baza pomoże mi w tym problemie. Jak widać - jeszcze nawet jej nie rozpakowałam, wiec nie powiem o niej nic. Baza nie jest zbyt popularna, u mnie w Rossmannie widziałam pełną półkę. Zapewne o niej także pojawi się osobny wpis :) 


11. Lovely maskara do brwi nr 2, 
ciemnobrązowa wodoodporna kredka do konturowania brwi nr 2
Cena standardowa maskary: 9,99zł, cena promocyjna: 4,49zł
Cena standardowa kredki: 9,29zł, cena promocyjna: 4,18zł
Dwa produkty do brwi z Lovely. Spodobały mi się w nich kolory, są dokładnie takie jakie lubię - umiarkowanie ciemne i dość zimne. Kredka jest dość miękka, dobrze się rozprowadza. Zapowiadają się naprawdę dobrze. :) 


 12. Cień, Maybelline, Color tattoo, creme de nude 93. 
Cena standardowa: 25,69zł, cena promocyjna: 11,56zł
Nie planowałam kupować tego cienia. Kupiłam go stacjonarnie, oddzielnie od całego zamówienia. Wykorzystam go przede wszystkim jako bazę pod inne cienie. Bardzo jasny kolor, idealnie wyrównuje koloryt, jako samodzielny cień nie będzie zbyt widoczny. Cena na ezebrze jest zbliżona do tej promocyjnej w Rossmannie, więc raczej nie ma co się o niego zabijać. :) 


13. Lovely, eyeliner, matowy
Cena standardowa: 7,99zł, cena promocyjna: 3,59zł
Ciekawa jestem matowego efektu. Ponadto cena była tak śmiesznie niska, że zdecydowałam się w ciemno. Zobaczymy :) 


14. Tusz Eveline, Volumix Fiberlast, pogrubiająco-rozdzielający.
Cena standardowa: 16,39zł, cena promocyjna: 7,37zł
Nigdy go nie miałam, ale czytałam o nim dużo dobrego. Mam już kilka tuszy otwartych, wiec nie mam zamiaru go teraz używać. Poczeka na swoją kolej w szufladzie.


15. Podkręcający tusz Lovely, curling pump up.
Cena standardowa: 10,99zł, cena promocyjna: 4,95zł 
Obok tuszu z Loreala mój ulubiony tusz do rzęs. Kupuję go zawsze podczas tej promocji. Kosztuje niewiele, a daje świetny efekt. Rzęsy wyraźnie podkreślone: podkręcone i rozdzielone. Silikonowa szczoteczka, prawdziwie czarny kolor. Dość szybko wysycha, ale przy tej kwocie nie oczekuję więcej. :) 


16. Wibo, million dollar lips, matowa pomadka do ust nr 2 i 4
Cena standardowa: 13,79zł, cena promocyjna: 6,20zł
Uwielbiam matowe pomadki, a tych jeszcze nie miałam okazji testować. Zdecydowałam się na kolor dość intensywnej fuksji(2) i klasyczną czerwień(4). Wiele osób je poleca, podobno mają mieć świetną trwałość(producent zapewnia 4h). Mam nadzieję, że moje usta rzeczywiście będą wyglądać jak milion dolarów :) 


 17. Pomadka Lovely, Extra Lasting, nr 1
Cena standardowa: 9,99zł, cena promocyjna: 4,49zł
Kocham te pomadki, W tym momencie są moim numerem jeden. Właśnie dokupiłam 5 z 6 dostępnych kolorów. Niedługo pojawi się o nich osobny wpis z dokładnym opisem i swatchami kolorów, wiec tutaj nie będę się rozwodzić na ich temat. Polecam zerknąć na nie w drogerii. :) 


Podsumowując: 
Troszkę tego się zebrało. :) Na ten moment nie planuje już nic kupować, jedynie jeśli uda mi się znaleźć nr 1 z Wibo Million dollar lips, ale nie jest to mój must have. Jestem zadowolona z zakupów. Kupiłam prawie wszystko bez żadnych problemów. Promocja trwa jeszcze kilka dni, więc może kogoś zainteresował któryś z produktów. Tymczasem ślicznie dziękuję za poświęcony czas i zapraszam następnym razem :)  

38 komentarzy:

  1. Kupiłam puder bananaowy, złapałam ostatnią szukę :) niestety nie udało mi się już zdobyć czekoladki i matowych pomadek Lovely ale jeszcze nic straconego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w Rossmannie matowych pomadek Lovely było dzisiaj mnóstwo, więc warto zaglądać :)

      Usuń
  2. Też kupiłam tusz z Lovely i ten sam cień z Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tusz z Lovely to mój must have każdej promocji :)

      Usuń
  3. Robiłam zakupy przez internet. Strasznie się wkurzałam po strona co chwilę wisiała, nie mogłam dokonać płatności, a w międzyczasie okazywało się, ze wybrane przeze mnie produkty są już niedostępne! ;) Ale kilka fajnych rzeczy udało mi się kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie był ten sam problem... Chyba z pół godziny zajęło mi złożenie zamówienia. Strona chyba nie była gotowa na takie przeciążenie :D

      Usuń
  4. Czekam na wpis dotyczący bazy z AA, zastanawia mnie też czemu wszyscy kupują tę żółtą maskarę z lovely, faktycznie jest taka dobra w porównaniu do innych tuszy? Gdzie nie spojrzę tam ona ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już mam pierwsze wrażenia dotyczące tej bazy, ale pewnie gdzieś za tydzień-dwa ją ocenię :) Co do tuszu z Lovely - u mnie sprawdza się świetnie. Podkręca rzęsy, pogrubia, rozdziela. Jedyny minus, że bardzo szybko wysycha, ale przy tej cenie to akceptuję :D

      Usuń
  5. Ja w tym roku kupiłam tylko 2 niezbędne produkty i jeden dla przyjemności, więc dość skromnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie planowałam dużo kupować... Ale wyszło jak zawsze :D

      Usuń
  6. Million Dollar również kupiłam,cała reszta jest mi obca:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze poluję na jeden numerek, ale jutro ostatni dzień promocji i wątpię czy jeszcze uda mi się go dorwać :(

      Usuń
  7. Niczego nie kupiłam. Kiedyś skusiłam się na żółty tusz Lovely, ale mocno mnie rozczarował.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O... U mnie tusz z Lovely to ulubieniec wśród tuszy.

      Usuń
  8. Jaki odcień bronzera wybrałaś? :)
    U mnie też można zobaczyć haul z Rossmanna, Zapraszam :)
    http://www.szmaratka.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja póki co nie zakupiłam nic na promocji, bo moja kosmetyczka ugina się pod ilością kosmetyków. Świetne rzeczy zakupiłaś i jak tak patrzę na nie to nabieram ochoty na zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem uzależniona od testowania i nie mogłam się powstrzymać by nic nie kupić :D

      Usuń
  10. Widzę, że sporo typów pokrywa się z moimi - niestety bananowy puder nie był już dla mnie przeznaczony, zwyczajnie go zabrakło. Ale pewnie wrzucę go kiedyś do koszyka gdy wykończę te które mam, bo cena tak czy tak przystępna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w kilka dni po rozpoczęciu dorzucali spore ilości bananowych pudrów :) Warto jeszcze jutro zerknąć :)

      Usuń
  11. och, kilka kosmetyków z tej listy sama kupiłam ;) moim faworytem jest podkład Maybelline i ta czekoladka od Lovely ;) świetne zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekoladka z Lovely to też moj faworyt - bałam się, że nie uda mi się jej dostać.

      Usuń
  12. Też kupiłam puder z wibo tylko ryżowy. :) Udało Ci się kupić naprawdę dużo rzeczy, chyba musiałaś iść w pierwszy dzień zaraz po otwarciu. :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad nim zastanawiałam, ale jednak bananowy wygrał :)

      Usuń
  13. Ja sobie darowałam zakupy w rossmanie, bo mnie przeraziły te tłumy. Ale zakupy ładne zrobiłaś:) zapas do następnej promocji :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego ja zrobiłam zakupy na stronce w nocy - żeby uniknąć tłumów :)

      Usuń
  14. Świetne zakupy!

    Też kupiłam ten korektor Eveline, czekoladkę Lovely ale białą. Na banana już się nie załapałam :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kilka dni po rozpoczęciu była ich cała masa. Warto jeszcze jutro zerkną - Wibo chyba dosłało spore zapasy :)

      Usuń
  15. Ciekawa byłam tego pudru bananowego, ale niestety wygląda na to, że to nie jest sam puder bananowy...

    Wszyscy robią wpisy o Rossmannie, ja nie korzystałam z tej promocji, więc zrobiłam wpis o tym, że nie skorzystałam. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja początkowo nie planowałam go kupować... Ale chyba uległam temu, że wszyscy go kupują...

      Usuń
    2. Ciekawa jestem prawdziwego pudru. Jak gdzieś znajdę, to może wypróbuję. :-)

      Usuń
  16. Puder bananowy ciezko bylo upolowac kazdy go teraz kupuje

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajne zakupy. Niestety mnie się nie udało dostać Million Dolar Lips, ani czekoladki Lovely. :(

    OdpowiedzUsuń
  18. Jestem ciekawa pudru z Wibo :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo fajny post :) Zaciekawił mnie ten puder bananowy :)
    W wolnej chwili zapraszam do mnie :)
    http://lifemylifestyle98.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo interesuje mnie Twoja opinia o tej bazie z AA? Sama borykam się z zaczerwieniami i nie znalazłam jeszcze takiej bazy która zmniejszałaby ich intensywność :(

    OdpowiedzUsuń