sobota, 4 marca 2017

Zdenkowani :)




Witam serdecznie w marcu! :) Za oknem 14 stopni, słoneczko, aż chce się żyć!:D Dzisiaj chciałabym zaprosić na troszkę zdenkowanych produktów w ostatnim czasie. Sporo kosmetyków mam teraz na wykończeniu, zostało mi dosłownie na kilka dni, ale stwierdziłam, że je pokażę w następnym denku :)




Do rzeczy:

1. Yves Rocher, szampon odbudowujący z olejkiem jojoba


Jeden z moich ulubionych szamponów od pewnego czasu. Zużyłam już kilka opakowań i pewnie jeszcze sporo ich zużyję :) Świetnie oczyszcza skórę głowy, włosy po nim są nawilżone, dużo lepiej się układają. Ma przyjemny zapach, jest bardzo wydajny - polecam serdecznie :) Cena 13,90zl w sklepach Yves Rocher :) Aktualnie zdradziłam go na rzecz innego szamponu, który przyznam, że również bardzo przypadł mi do gustu - być może niedługo pojawi się o nim wpis :) 

2. Garnier, Płyn micelarny 3 w 1 


Jeśli chodzi o ten płyn to zużyłam nawet 2 opakowania. Lubię ten płyn, jest delikatny, wydajny, nie podrażnia oczu i często jest dostępny w dobrej cenie (ten np kupiłam w Biedronce w 2paku za jakieś 20zł). Niestety, nie zmywał idealnie makijażu i chwilę trzeba było się pobawić, ale nie było to  na tyle uciążliwie żebym przestała go używać Aktualnie używam innego płynu, który przyznam, że lepiej sobie radzi ze zmywaniem i całkiem możliwe, że zastąpi on Garniera. 

3. Isana Young, żel do mycia twarzy i demakijażu oczu 


Żel z Rossmannowskiej marki dedykowany głównie nastolatkom. Złapałam go kiedyś przez przypadek, kosztował niewiele i całkiem nieźle się u mnie sprawdził. Delikatny,  ładny zapach, dobrze zmywał makijaż. Jedno opakowanie starczyło mi na jakieś 2 miesiące używania - jestem na tak :) 


 4. Perfecta Spa, wygładzający cukrowy peeling do ciała


Dobra cena i ładny zapach - poza tym, niewiele więcej. Efekt wygładzenia uzyskujemy tylko dzięki parafinie, która zostawia tłusty film na skórze. Do używania zimą się nada, latem ten efekt jest nie do zniesienia. Peelinguje umiarkowanie, ale ta parafina... jestem niestety na nie. 

5. Alterra, szampon nadający włosom połysk, Morela bio & przenica bio 


Wiele osób uwielbia ten szampon, więc kupiłam go ze sporymi nadziejami. Niestety - u mnie kompletnie się nie sprawdza. Po jego zastosowaniu dostałam sporego łupieżu, włosy miałam jak siano, nie czułam żadnego oczyszczenia skóry głowy. Jestem bardzo na nie. Szampon zużyłam do mycia pędzli i tutaj sprawdził się świetnie.

6. Catrice, Liquid camouflage, korektor o wysokim poziomie krycia 


Wszystkim doskonale znany płynny kamuflaż z Catrice. Zaliczam się do grona wielbicielek tego korektora. Lekka konsystencja, która jednak daje bardzo dobre krycie. Najjaśniejszy kolor jest naprawdę jasny. Jedyny minus - lubi czasem wchodzić w zmarszczki, poza tym minusów nie widzę :) 

7.  Biały jeleń hipoalergiczny, szampon nawilżające kozie mleko 


Kolejny, ale tym razem ostatni szampon w tym denku. Bezzapachowy, delikatny szampon, dedykowany dla skóry alergicznej. Delikatnie oczyszczał skórę głowy, nie podrażniał kompletnie. Nie zawiera w składzie SLES-u, barwników, silikonów, alergenów zapachowych, alkoholu i Cocamide DEA. Czy nawilżał? Nie jestem przekonana. Ale mimo wszystko był bardzo przyjemny w użyciu, sprawdzi się na pewno u osób z problemami. Serdecznie polecam, ja na pewno kiedyś do niego wrócę. 

8. Yves Rocher, Hydra Vegetal, intensywnie nawilżający krem w żelu, próbka 10ml 


Próbkę otrzymałam jako gratis do zakupów. Ze względu na to, że takie maleństwo wystarczyło mi jakieś 1,5 tygodnia używania, postanowiłam ją tutaj umieścić. Miałam wcześniej też pełnowymiarowe opakowanie tego kremu, więc mam już o nim pewne zdanie. Kremik bardzo fajnie się wchłania, nadaje się idealnie pod makijaż. Niestety - pomimo nazwy nie jest to intensywne nawilżenie, a umiarkowane. Na okres letni - jak najbardziej tak. Na okres jesienno-zimowy jest dla mnie za słaby :( 

9. Avon, Anew Nutri-Advance, bogaty krem odżywczy


Kolejny krem, tym razem pełnowymiarowy. Bardzo lubię kremy z tej serii, a ten naprawdę dobrze sprawdza się u mnie na noc. Na dzień na pewno się nie nada. Krem jest bardzo gęsty, konsystencja masła, bardzo długo się wchłania i pozostawia lepką warstwę. W okresie jesienno-zimowym jest dla mnie wybawieniem. Jako jedyny tak mocno odżywia moją skórę, jak na razie nie znalazłam lepszego kremu na noc. Na pewno jeszcze do niego wrócę, ale moje uzależnienie kosmetyczne nakazuje mi szukać jeszcze lepszego :) 

10. Bourjois Healthy Mix


Jeden z moich ulubionych podkładów. Niedawno pojawiła się nowa wersja, którą na pewno kupię i zrecenzuję, więc teraz nie będę się rozwodzić. :) 

11. Linda, mydło w płynie, jabłko&mięta


Mydełko z limitowanej serii Biedronki. Pachnie przepięknie, jak napój Hortexu jabłko-mięta. Niestety - dość mocno wysusza dłonie, przez co całkowicie je to przekreśla :( 

12. Kallos, Blueberry, maska rewitalizująca do włosów suchych i zniszczonych


Od kilku lat, bez przerwy używam jakiegoś Kallosa. Uwielbiam te maski, są tanie, wydajne i bardzo dobrze na moje włosy działają. Jak na razie wersja jagodowa jest u mnie na pierwszym miejscu. O Kallosie pojawi się kiedyś osobny wpis z porównaniem różnych masek. :) 

13. Bubble T, musująca kula do kąpieli, herbatka jagodowa acai berry & hibiscus 


Kulkę dostałam w prezencie i niestety okazała się kompletnym niewypałem. Jedyne co robi to barwi wodę. Nie zauważyłam żadnego działania pielęgnacyjnego, zapach umiarkowanie przyjemny. Strata pieniędzy, jestem na nie :( 

14. Isana, płyn do kąpieli, Luxury 


O płynie pojawił się już osobny wpis, więc zainteresowanych zapraszam tutaj. Bardzo polubiliśmy się z tym płynem, na pewno kupię ponownie :) 

I to by było na tyle. Zużyłam jeszcze sporo maseczek, ale o nich pojawi się osobny wpis, o samych maseczkach. Tymczasem bardzo dziękuję za poświęcony czas i zapraszam ponownie. :) 

43 komentarze:

  1. Udało Ci się skończyć Kallosa, wow! Myślałam, że to się nigdy nie zdarza :). Kosmetyki Alterra u mnie się sprawdzają bardzo dobrze, ich szampony uwielbiam, ale wiadomo, że to różnie bywa. Kamuflaż z Catrice to mój ulubiony korektor, teraz jest kolor 005, który jest dla mnie wręcz idealny. Szkoda, że kula się nie sprawdziła...

    OdpowiedzUsuń
  2. I to nie pierwszy Kallos, którego zużyłam! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Spore Denko :) Ja też wczoraj taki wpis u siebie opublikowałam :)
    Miałam podkład z Bourjois, ale nie był moim ulubieńcem, taki mocno średni jak dla mnie. Z szamponów Yves Rocher gorąco polecam wersję z pszenicą, cudnie odświeża włosy i dodaje im objętości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zaraz spojrzę :) A co do szamponu - moje włosy cierpią na nadmiar objętości, więc te wersja raczej nie dla mnie :(

      Usuń
  4. Podziwiam za wykończenie Kallosa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już kilka zdarzyło mi się zużyć :D

      Usuń
  5. Ten szampon od YR mnie zainteresował :) Muszę coś wreszcie stamtąd kupić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się świetnie sprawdzają :) Nawet mój brat zauważył różnicę, gdy zaczął używać tego szamponu :)

      Usuń
  6. numer 2 i 3 to moi ulubieńcy :) obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Również bardzo lubie płyn micelarny z Garniera i często go używam!:) Obserwuję i pozdrawiam!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi teraz troszkę się znudził, ale pewnie i tak kiedyś do niego wrócę ;)

      Usuń
  8. chylę czoła pokaźnemu denkowi:D moje to li jeden krem... żal i żenada;( a szafki pełne.. obserwuję z miłą chęcią i zapraszam do siebie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się najpierw zużywać, a dopiero potem kupować :)

      Usuń
  9. Bosz! jaka ja jestem monotonna jeżeli chodzi o kosmetyki... zawsze to samo mleczko do demakijażu, żele do mycia twarzy dwa na przemian, to samo z kremami :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po prostu mam przyjemność z testowania :)

      Usuń
  10. Biały Jeleń rządzi! Im bardziej naturalnie tym lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja może nie jestem jakąś szczególną fanką naturalnych produktów, ale ten szampon naprawdę fajnie się spisywał :)

      Usuń
  11. Co do garniera do zmywania makijażu to nie wiem czy tylko ja to odczuwam, ale po przemyciu powiek stają się strasznie suche i nieprzyjemnie włąsnie delikatnie podrażnione zawsze muszę używać po tym jakiegoś olejku bo aż źle mi się mruga ;) ciekawa jestem czy ktoś też tak ma.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj to aż tak źle u mnie nie jest... Ale nie domywa zbyt dobrze niestety.

      Usuń
  12. Biały Jeleń to akurat specyfik, który u mnie w łazience mieszka od lat i jeszcze pomieszka. To jedyny kosmetyk, który może używać mój luby, po jakimkolwiek innym zaraz wyskakuje mu uczulenie na skórze. Ja z kolei nie używałam nic z tej listu tutaj, ale też mam coś do demakijażu, co kiepsko sobie z nim radzi. Chyba najlepszy płyn do demakijażu jak na razie miałam z Sephory (ten dwukolorowy). Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam tego płynu z Sephory, ale już kilka razy o nim słyszałam. Muszę któregoś dnia przetestować :)

      Usuń
  13. sporo Ci się zdenkowało :) o tych szamponach Yves słyszę coraz częściej i są to bardzo pochlebne opinie ;) zastanawiam się właśnie, czy i u mnie by się sprawdziły ;) również używałam masek z Kallosa. Aktualnie mam inną, ale do tych pewnie niebawem wrócę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam szampony YR, jak i w ogóle całą markę, więc polecam z całego serducha :)

      Usuń
  14. U mnie szampony z alterry powodowały straszny łupież...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie podobna sytuacja, dlatego nigdy więcej już go nie kupię.

      Usuń
  15. Bardzo lubię Catrice Liquid camouflage :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też bardzo lubię, używam już kolejnego opakowania :)

      Usuń
  16. Ciekawa jestem tego szamponu Yver Rocher. Jak dotąd mój ulubiony to Dessert Essence ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, u mnie sprawdza się świetnie :)

      Usuń
  17. uwielbiam model Garniera i szampon biały jeleń :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Czekam na recenzję Healthy Mix :) Maseczki z Kallosa uwielbiam! Miałam chyba wszystkie możliwe :)

    Obserwuję :)
    http://niepoprawnymakijaz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko kupię i przetestuję nowe wersje to pojawi się post o HM :)

      Usuń
  19. Kallosy to mój stały hit, aktualnie zużywam Keratin (najlepiej mi się sprawdza, jak do tej pory) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jak na razie najlepiej wypada Blueberry, ale Keratin tez bardzo lubię :)

      Usuń
  20. Dużo tego.Fajne kosmetyki.
    Karlosa uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uwielbiam Kallosa, stale gości w mojej pielęgnacji :)

      Usuń
  21. Właśnie kupiłam ten szampon z Yves Rocher i teraz czeka aż obecny się zdenkuje :-) chociaż ostatnio oszalałam na punkcie czarnego mydła do włosów i ciała z serii Skarby Syberii. Pozdrawiam. Ewelina

    OdpowiedzUsuń
  22. Miałam inne mydła z Biedronki, ale też strasznie wysuszyły mi ręce. Więcej ich nie kupię, pomimo kuszących zapachów wersji limitowanych.

    OdpowiedzUsuń
  23. Moja dziewczyna często kupuje w Yves Rocher. Na tyle fajne produkty, że sam mam teraz krem, żel i szampon :)

    OdpowiedzUsuń